<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Generacje - SNW</title>
	<atom:link href="https://snw.kw.krakow.pl/kategorie/generacje/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://snw.kw.krakow.pl/kategorie/generacje/</link>
	<description></description>
	<lastBuildDate>Thu, 26 Dec 2019 12:11:58 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=6.7.1</generator>
	<item>
		<title>Zanim dynafity weszły na salony</title>
		<link>https://snw.kw.krakow.pl/zanim-dynafity-weszly-na-salony/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=zanim-dynafity-weszly-na-salony</link>
					<comments>https://snw.kw.krakow.pl/zanim-dynafity-weszly-na-salony/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Michał Semow]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 23 Dec 2019 19:35:19 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Generacje]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://snw.kw.krakow.pl/?p=4885</guid>

					<description><![CDATA[<p>Kilka tygodni temu, w gronie klubowych narciarzy zastanawialiśmy się nad tym, co chcemy pokazać na 17. Krakowskim Festiwalu Górskim. Pomysłów było dużo, podobnie jak zróżnicowana jest nasza perspektywa spojrzenia na skialpinizm. Wbrew pozorom, jako instruktor byłem zdecydowanie przeciwny tematom szkoleniowym. W końcu KFG to wydarzenie wyjątkowe i warto to wykorzystać, dzieląc się czymś wyjątkowym. Przypomniałem [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://snw.kw.krakow.pl/zanim-dynafity-weszly-na-salony/">Zanim dynafity weszły na salony</a> pochodzi z serwisu <a href="https://snw.kw.krakow.pl">SNW</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<div class="wprt-container">
<p>Kilka tygodni temu, w gronie klubowych narciarzy zastanawialiśmy się nad tym, co chcemy pokazać na <strong>17. Krakowskim Festiwalu Górskim</strong>. Pomysłów było dużo, podobnie jak zróżnicowana jest nasza perspektywa spojrzenia na skialpinizm. Wbrew pozorom, jako instruktor byłem zdecydowanie przeciwny tematom szkoleniowym. W końcu KFG to wydarzenie wyjątkowe i warto to wykorzystać, dzieląc się czymś wyjątkowym. Przypomniałem sobie rozmowy z <strong>Karolem Życzkowskim</strong>, <strong>Grzegorzem Kabałą</strong>, czy <strong>Markiem Głogoczowskim</strong>, które prowadziliśmy zwykle w okolicach <strong>Memoriału Jana Strzeleckiego</strong> &#8211; to jest to. Nowoczesna historia narciarstwa wysokogórskiego, pozornie bliska, bo spoglądająca na nas choćby z przewodnika Karola i Józka Wali, ale jakże mało znana! </p>



<figure class="wp-block-image"><img fetchpriority="high" decoding="async" width="1024" height="686" src="https://snw.kw.krakow.pl/wp-content/uploads/2019/12/F1020019-1-1024x686.jpg" alt="" class="wp-image-4891" srcset="https://snw.kw.krakow.pl/wp-content/uploads/2019/12/F1020019-1-1024x686.jpg 1024w, https://snw.kw.krakow.pl/wp-content/uploads/2019/12/F1020019-1-300x201.jpg 300w, https://snw.kw.krakow.pl/wp-content/uploads/2019/12/F1020019-1-768x514.jpg 768w, https://snw.kw.krakow.pl/wp-content/uploads/2019/12/F1020019-1.jpg 1840w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><figcaption>Nad Żlebem Mnichowym, na pierwszym planie Aleksander Niżnikiewicz.</figcaption></figure>



<p>Zaruski, Zdyb, Oppenheim, Zieliński, wreszcie Czech (Bronek, nie Jacek!) i na Mischkem urywa się &#8222;biały ślad&#8221;, tak dobrze opisany do czasów II Wojny Światowej. Później mamy wpisy w przewodniku &#8222;Narciarstwo Wysokogórskie w Polskich Tatrach Wysokich&#8221; dotyczące pierwszych zjazdów opisywanymi liniami &#8211; tutaj też wyraźnie widoczna jest luka aż do czasów nam współczesnych, czyli przełomu lat 80&#8242; i 90&#8242;. Wtedy też ma miejsce pokonanie takich linii jak Honoratka (1988 r.), Kościelec Żlebem Zaruskiego (1989 r.) czy Zachód Grońskiego (1994 r.), pojawiają się nazwiska <strong>Piotra Malinowskiego</strong>, <strong>Piotra Konopki</strong>, <strong>Edwarda Lichoty</strong>, <strong>Jarosława Krzempka</strong> etc. </p>



<ul class="wp-block-gallery columns-2 is-cropped wp-block-gallery-1 is-layout-flex wp-block-gallery-is-layout-flex"><li class="blocks-gallery-item"><figure><img decoding="async" width="699" height="992" src="https://snw.kw.krakow.pl/wp-content/uploads/2019/12/Moko1992_0013.jpg" alt="" data-id="4890" data-link="https://snw.kw.krakow.pl/?attachment_id=4890" class="wp-image-4890" srcset="https://snw.kw.krakow.pl/wp-content/uploads/2019/12/Moko1992_0013.jpg 699w, https://snw.kw.krakow.pl/wp-content/uploads/2019/12/Moko1992_0013-211x300.jpg 211w" sizes="(max-width: 699px) 100vw, 699px" /><figcaption>Jarosław Krzempek, podejście na Hinczową Przełęcz. Czerwiec 1991 r.</figcaption></figure></li><li class="blocks-gallery-item"><figure><img decoding="async" width="701" height="995" src="https://snw.kw.krakow.pl/wp-content/uploads/2019/12/Moko1992_0003.jpg" alt="" data-id="4889" data-link="https://snw.kw.krakow.pl/?attachment_id=4889" class="wp-image-4889" srcset="https://snw.kw.krakow.pl/wp-content/uploads/2019/12/Moko1992_0003.jpg 701w, https://snw.kw.krakow.pl/wp-content/uploads/2019/12/Moko1992_0003-211x300.jpg 211w" sizes="(max-width: 701px) 100vw, 701px" /><figcaption>Michał Parocki, podejście na Hinczową Przełęcz. Czerwiec 1991 r.</figcaption></figure></li></ul>



<p>Zwracam uwagę, że historia narciarstwa wysokogórskiego &#8211; czy nawet narciarstwa w ogóle &#8211; zatoczyła krąg. Pod koniec XIX wieku narty trafiły w Tatry z pobudek utylitarnych, by w kolejnych dekadach stać się sportem masowym. Póki nie powstały pierwsze wyciągi, narciarstwo miało jednak jeden dominujący nurt, z którym my się dziś utożsamiamy: earn your turns! Sprzęt archaiczny, ale umożliwiający podejście z wolną piętą i na fokach. Co było potem? Kolejka na Kasprowy Wierch, uwięzienie pięty w wiązaniach alpejskich, nóg w plastikowych butach&#8230; </p>



<p>Idea narciarstwa wysokogórskiego w Tatrach jednak nie zginęła, jakby się mogło wydawać. Świadczy o tym chociażby bogata historia <strong>Tatrzańskich  Rajdów Narciarskich PTTK</strong>, na których pierwotnie używane były narty drewniane, takie jak przed wojną, lecz z biegiem lat powszechne stało się noszenie nart zjazdowych i butów na zmianę. Frekwencja na rajdach sięgała nawet powyżej 300 osób! Wiązania &#8222;turowe&#8221;, czyli alpejskie z możliwością uwolnienia pięty, pojawiają się sporadycznie, przywożone zza żelaznej kurtyny (jak na zdjęciu poniżej &#8211; na nartach Zbigniewa Rubinowskiego), dopiero na początku lat 90&#8242; zaczynają wchodzić na tatrzańskie salony.</p>



<figure class="wp-block-image"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="686" src="https://snw.kw.krakow.pl/wp-content/uploads/2019/12/F1020013-1024x686.jpg" alt="" class="wp-image-4887" srcset="https://snw.kw.krakow.pl/wp-content/uploads/2019/12/F1020013-1024x686.jpg 1024w, https://snw.kw.krakow.pl/wp-content/uploads/2019/12/F1020013-300x201.jpg 300w, https://snw.kw.krakow.pl/wp-content/uploads/2019/12/F1020013-768x514.jpg 768w, https://snw.kw.krakow.pl/wp-content/uploads/2019/12/F1020013.jpg 1840w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><figcaption>Kurs narciarstwa wysokogórskiego PTTK, Dolina Pięciu Stawów Polskich, 1985 rok. Pierwszy od lewej Zbigniew Rubinowski.</figcaption></figure>



<p>Na ten moment przełomu trafiam w rozmowie z Grzegorzem Kabałą, którą prowadziłem na 17. KFG. Historia, wyłaniająca się z opowieści ilustrowanych zdjęciami z epoki, jest siłą rzeczy subiektywna. Bynajmniej nie umniejsza to jej wartości, wszakże narrator działał w grupie osób stanowiących elitę polskiej sceny skialpinistycznej, sam również dokonując pierwszych zjazdów i powtórzeń na wysokim poziomie. Nie czas tu i miejsce, aby próbować odtworzyć prelekcję, pozostawiam więc czytelników z kilkoma wybranymi fotografiami oraz &#8211; mam nadzieję &#8211; z apetytem na pogłębienie tego jakże ciekawego tematu.</p>



<p style="text-align:right">Zdjęcia: arch. Grzegorz Kabała</p>
</div><p>Artykuł <a href="https://snw.kw.krakow.pl/zanim-dynafity-weszly-na-salony/">Zanim dynafity weszły na salony</a> pochodzi z serwisu <a href="https://snw.kw.krakow.pl">SNW</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://snw.kw.krakow.pl/zanim-dynafity-weszly-na-salony/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Minione tatrzańskie śniegi</title>
		<link>https://snw.kw.krakow.pl/minione-tatrzanskie-sniegi/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=minione-tatrzanskie-sniegi</link>
					<comments>https://snw.kw.krakow.pl/minione-tatrzanskie-sniegi/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Karol Życzkowski]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 13 Dec 2019 12:09:49 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Generacje]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://snw.kw.krakow.pl/?p=4662</guid>

					<description><![CDATA[<p>Wtedy - podczas pierwszych zjazdów, na przykład z Hińczowej Przełęczy do Morskiego Oka - margines bezpieczeństwa podczas był znacząco mniejszy.</p>
<p>Artykuł <a href="https://snw.kw.krakow.pl/minione-tatrzanskie-sniegi/">Minione tatrzańskie śniegi</a> pochodzi z serwisu <a href="https://snw.kw.krakow.pl">SNW</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<div class="wprt-container">
<p style="text-align:center">Najwyżej postawione osoby w Polsce. Od lewej:  Karol Życzkowski,  Michał Parocki, Grzegorz Kabała. <br>Rysy, czerwiec 1992  </p>



<h3 class="wp-block-heading">Każdy zjazd z Zawratu przez Zmarzły Staw na Halę Gąsienicową może być inny. Przyjemność i bezpieczeństwo w istotny sposób zależą od panujących warunków śniegowych, a także od używanego sprzętu i wreszcie od umiejętności jego wykorzystania. Dziś, dzięki prawdziwej rewolucji technicznej, która miała miejsce w ciągu ostatniej dekady, mamy do dyspozycji sprzęt narciarski zupełnie inny niż ten, którego używali autorzy pierwszych tatrzańskich zjazdów. Wtedy &#8211; podczas  pierwszych zjazdów, na przykład  z Hińczowej Przełęczy do Morskiego Oka &#8211; margines bezpieczeństwa był znacząco mniejszy niż dziś.</h3>



<p>Na przełomie lat siedemdziesiątych i osiemdziesiątych ubiegłego stulecia,  rzadko już można było spotkać w Tatrach narciarzy, stosujących  klasyczne wiązane foki oraz wiązania typu&nbsp;<em>Kandahar&nbsp;</em>z ruchomą piętką, z okresu przedwojennego. Nowoczesne klejone foki były wtedy niedostępne w Polsce, dlatego jako młodsze pokolenie narciarzy chodziliśmy na piechotę, torując ślad w śniegu na zmianę, w zwyczajnych butach zjazdowych, z długimi nartami na barkach.</p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><img loading="lazy" decoding="async" width="672" height="1024" src="https://snw.kw.krakow.pl/wp-content/uploads/2019/12/Szpiglasowa_odV93-672x1024.jpg" alt="" class="wp-image-4911" srcset="https://snw.kw.krakow.pl/wp-content/uploads/2019/12/Szpiglasowa_odV93-672x1024.jpg 672w, https://snw.kw.krakow.pl/wp-content/uploads/2019/12/Szpiglasowa_odV93-197x300.jpg 197w, https://snw.kw.krakow.pl/wp-content/uploads/2019/12/Szpiglasowa_odV93-768x1170.jpg 768w, https://snw.kw.krakow.pl/wp-content/uploads/2019/12/Szpiglasowa_odV93.jpg 1893w" sizes="auto, (max-width: 672px) 100vw, 672px" /><figcaption>Podejście na Szpiglasową Przełęcz od Doliny Pięciu Stawów.  Foto ze zbiorów autora </figcaption></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><img loading="lazy" decoding="async" width="711" height="1024" src="https://snw.kw.krakow.pl/wp-content/uploads/2019/12/Barania_Pzrel93-711x1024.jpg" alt="" class="wp-image-4915" srcset="https://snw.kw.krakow.pl/wp-content/uploads/2019/12/Barania_Pzrel93-711x1024.jpg 711w, https://snw.kw.krakow.pl/wp-content/uploads/2019/12/Barania_Pzrel93-208x300.jpg 208w, https://snw.kw.krakow.pl/wp-content/uploads/2019/12/Barania_Pzrel93-768x1106.jpg 768w" sizes="auto, (max-width: 711px) 100vw, 711px" /><figcaption>Barania Przełęcz. Foto ze zbiorów autora</figcaption></figure></div>



<p>Wyjeżdżając na kilka dni do Pięciu Stawów braliśmy z sobą olbrzymie plecaki, zapakowane sporą ilością jedzenia oraz buty narciarskie na zmianę. Wychodząc ze schroniska na wycieczkę nie zabieraliśmy ze sobą ani plecaka, ani żadnego sprzętu, poza długimi nartami zjazdowymi i kijkami. W ciężkich butach narciarskich podchodziliśmy możliwie prosto, w górę żlebu z nartami na ramieniu, a zjeżdżając trawersowaliśmy pod kolejny żleb. W ten sposób byliśmy w stanie zaliczyć od czterech do sześciu zjazdów przed powrotem do schroniska.</p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><img loading="lazy" decoding="async" width="779" height="1024" src="https://snw.kw.krakow.pl/wp-content/uploads/2019/12/Rysy1992b-779x1024.jpg" alt="" class="wp-image-4912" srcset="https://snw.kw.krakow.pl/wp-content/uploads/2019/12/Rysy1992b-779x1024.jpg 779w, https://snw.kw.krakow.pl/wp-content/uploads/2019/12/Rysy1992b-228x300.jpg 228w, https://snw.kw.krakow.pl/wp-content/uploads/2019/12/Rysy1992b-768x1010.jpg 768w" sizes="auto, (max-width: 779px) 100vw, 779px" /><figcaption>Zjazd z Rysów.  Foto ze zbiorów autora </figcaption></figure></div>



<p>Pierwsze narty z nowoczesnymi wiązaniami turystycznymi i klejonymi fokami zobaczyłem w Dolinie Pięciu Stawów dopiero w roku 1985. Na początku nie byliśmy wcale przekonani do tego rozwiązania, mniemając, że taki sprzęt jest niezbędny w przestronnych dolinach alpejskich, ale nie w maleńkich Tatrach Polskich, gdzie wszędzie byliśmy w stanie wyjść na piechotę. Dopiero  w drugiej połowie lat osiemdziesiątych pierwsze wyjazdy Sekcji Narciarskiej KW Kraków w Alpy  pokazały nam, że zimą w górach łatwiej jest jednak  przemieszczać się na nartach turowych.</p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><img loading="lazy" decoding="async" width="638" height="1024" src="https://snw.kw.krakow.pl/wp-content/uploads/2019/12/BaraniaPrzel93b-638x1024.jpg" alt="" class="wp-image-4914" srcset="https://snw.kw.krakow.pl/wp-content/uploads/2019/12/BaraniaPrzel93b-638x1024.jpg 638w, https://snw.kw.krakow.pl/wp-content/uploads/2019/12/BaraniaPrzel93b-187x300.jpg 187w, https://snw.kw.krakow.pl/wp-content/uploads/2019/12/BaraniaPrzel93b-768x1232.jpg 768w" sizes="auto, (max-width: 638px) 100vw, 638px" /><figcaption>Zjazd z Baraniej Przełęczy.  Foto ze zbiorów autora </figcaption></figure></div>



<p>Gdy wiosną roku 2019 wydawnictwo Podróżnika zorganizowało w Warszawie i Krakowie spotkania autorskie po pojawieniu się III wydania przewodnika <em><a rel="noreferrer noopener" href="http://chaos.if.uj.edu.pl/~karol/kznarty_files/Tatry_Wysokie_12.html" target="_blank">Narciarstwo Wysokogórskie w Polskich Tatrach Wysokich</a></em>, mieliśmy z Józkiem Walą okazję odpowiadać na przeróżne pytania. Wiele z nich dotyczyło historii narciarskiej eksploracji Tatr w drugiej połowie minionego wieku. Kilka osób pytało wprost, skąd wiedzieliśmy, którym żlebem, kto i kiedy przejechał. Otóż, w owym czasie środowisko osób czynnie uprawiających ambitniejszą turystykę narciarską nie było duże. Wchodząc wiosennym wieczorem do schroniska W Dolinie Pięciu Stawów, stojące tam pary nart można było policzyć na palcach, a nawet  rozpoznać  po nartach ich właściciela (wtedy sprzętu nie wymieniało się często). W tamtych latach, gdy podchodziłem z nartami przez Pustą Dolinkę, najczęściej bywała ona pusta.  A gdy z oddali widziałem pojedynczego narciarza zjeżdżającego z Koziej Przełęczy, z dużym prawdopodobieństwem mogłem sądzić, że będzie to mój znajomy, lub przynajmniej znajomy znajomego, który zatrzyma się podczas zjazdu, by się przywitać i choć na chwile porozmawiać o warunkach śniegowych i tatrzańskich zjazdach. W taki sposób informacje o dokonaniach sezonu rozchodziły się po środowisku, a my mogliśmy weryfikować kompletność przygotowywanego od roku 1988 spisu zjazdów narciarskich w Tatrach Polskich.</p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><img loading="lazy" decoding="async" width="635" height="1024" src="https://snw.kw.krakow.pl/wp-content/uploads/2019/12/Dol_Roztoki93-635x1024.jpg" alt="" class="wp-image-4910" srcset="https://snw.kw.krakow.pl/wp-content/uploads/2019/12/Dol_Roztoki93-635x1024.jpg 635w, https://snw.kw.krakow.pl/wp-content/uploads/2019/12/Dol_Roztoki93-186x300.jpg 186w, https://snw.kw.krakow.pl/wp-content/uploads/2019/12/Dol_Roztoki93-768x1239.jpg 768w" sizes="auto, (max-width: 635px) 100vw, 635px" /><figcaption>Szaleństwa w Dolinie Roztoki.  Foto ze zbiorów autora </figcaption></figure></div>



<p>W obecnych czasach, gdy specjalistyczny sprzęt skiturowy wysokiej jakości jest ogólnie dostępny, obserwuję, że turystyka narciarska stała się bardzo popularna. Podchodząc w pogodny dzień na fokach z Hali Gąsienicowej na Zawrat widzę wiele podchodzących lub zjeżdżających zespołów, które często mijają się w biegu bez nawiązania kontaktu. Z drugiej strony mamy dziś nieporównywalne możliwości kontaktowania się przy pomocy Internetu, dzięki czemu lepiej rozwija się działalność klubów narciarskich i taternickich. Dlatego chciałbym, tu &#8211; na łamach bloga Sekcji Narciarstwa Wysokogórskiego KW Kraków, zwrócić się do wszystkich jego czytelników z nieustającą prośbą o przesyłanie relacji, zdjęć i opisów nowych zjazdów narciarskich w Polskich Tatrach Wysokich i Zachodnich na adres:  <a rel="noreferrer noopener" href="mailto:karol@tatry.if.uj.edu.pl" target="_blank">karol@tatry.if.uj.edu.pl</a>. Zapraszam też do odwiedzenia strony   <a href="http://chaos.if.uj.edu.pl/~karol/kznarty.html ">http://chaos.if.uj.edu.pl/~karol/kznarty.html </a></p>



<p> </p>
</div><p>Artykuł <a href="https://snw.kw.krakow.pl/minione-tatrzanskie-sniegi/">Minione tatrzańskie śniegi</a> pochodzi z serwisu <a href="https://snw.kw.krakow.pl">SNW</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://snw.kw.krakow.pl/minione-tatrzanskie-sniegi/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>1</slash:comments>
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
