<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Magda Tracz, Autor w serwisie SNW</title>
	<atom:link href="https://snw.kw.krakow.pl/author/magda-tracz/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://snw.kw.krakow.pl/author/magda-tracz/</link>
	<description></description>
	<lastBuildDate>Thu, 15 Apr 2021 16:17:14 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=6.7.1</generator>
	<item>
		<title>Szwajcaria, ostatnim rzutem na taśmę</title>
		<link>https://snw.kw.krakow.pl/szwajcaria-ostatnim-rzutem-na-tasme/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=szwajcaria-ostatnim-rzutem-na-tasme</link>
					<comments>https://snw.kw.krakow.pl/szwajcaria-ostatnim-rzutem-na-tasme/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Magda Tracz]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 15 Apr 2021 16:17:12 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Przejścia]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://snw.kw.krakow.pl/?p=5639</guid>

					<description><![CDATA[<p>Znowu nam się udało, można by rzec. Powtórzyliśmy wyczyn z początku stycznia i, mimo szalejącej pandemii, udało nam się po raz kolejny zażyć „puchowych kąpieli” w Szwajcarii. Choć przyznam, że tym razem było ciut bardziej nerwowo (dość dynamicznie zmieniała się sytuacja pandemiczna na niemieckich granicach). Niemniej bardzo przydały się doświadczenia i wnioski z poprzedniej wyprawy. [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://snw.kw.krakow.pl/szwajcaria-ostatnim-rzutem-na-tasme/">Szwajcaria, ostatnim rzutem na taśmę</a> pochodzi z serwisu <a href="https://snw.kw.krakow.pl">SNW</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<div class="wprt-container">
<p>Znowu nam się udało, można by rzec. Powtórzyliśmy wyczyn z początku stycznia i, mimo szalejącej pandemii, udało nam się po raz kolejny zażyć „puchowych kąpieli” w Szwajcarii. Choć przyznam, że tym razem było ciut bardziej nerwowo (dość dynamicznie zmieniała się sytuacja pandemiczna na niemieckich granicach). Niemniej bardzo przydały się doświadczenia i wnioski z poprzedniej wyprawy.</p>



<p>Nagły przyrost zakażeń spowodował, że nawet Szwajcarzy wystraszyli się Polaków. Na szczęście wyczuliśmy dobry moment, zanim zdążyli zamknąć granice i wprowadzić obostrzenia wjazdowe.</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img fetchpriority="high" decoding="async" width="1024" height="768" src="https://snw.kw.krakow.pl/wp-content/uploads/2021/04/SzwajcariaRzutem__02.jpg" alt="" class="wp-image-5646" srcset="https://snw.kw.krakow.pl/wp-content/uploads/2021/04/SzwajcariaRzutem__02.jpg 1024w, https://snw.kw.krakow.pl/wp-content/uploads/2021/04/SzwajcariaRzutem__02-300x225.jpg 300w, https://snw.kw.krakow.pl/wp-content/uploads/2021/04/SzwajcariaRzutem__02-768x576.jpg 768w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><figcaption>Druzyna skiturzenia fot M. Spędzia</figcaption></figure>



<p></p>



<p>Tym razem ekipa składała się z 6 osób, 4 z Sekcji i 2, z tak zwanego bliskiego otoczenia. Udało nam się wynająć większy kamper, jakoś ogarnęliśmy organizacyjny chaos, mimo angażu połowy grupy w organizację Strzeleckiego <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/15.0.3/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Jak zwykle my byliśmy już w drodze, kiedy w Chrzanowie, Ania kończyła właśnie zakupy z wyjazdowej listy. Dzięki temu zaoszczędziliśmy cenny czas i ruszyliśmy wcześniej w podróż ku krainie śnieżnej szczęśliwości <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/15.0.3/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Niestety wszystko co udało nam się nadrobić, straciliśmy w kilkugodzinnym korku na niemieckiej autostradzie. Wobec tego na pierwszą turę wyszukaliśmy łatwo dostępną trasę z Alt St. Johan. Zresztą opóźnienie nie było jedynym wyzwaniem. Kilkudniowe, intensywne opady spowodowały ogłoszenie w większej części kraju lawinowej 4. A zatem planując, trzeba się było pogimnastykować także w tej kwestii.</p>



<figure class="wp-block-gallery aligncenter columns-2 is-cropped wp-block-gallery-1 is-layout-flex wp-block-gallery-is-layout-flex"><ul class="blocks-gallery-grid"><li class="blocks-gallery-item"><figure><img decoding="async" width="1024" height="768" src="https://snw.kw.krakow.pl/wp-content/uploads/2021/04/SzwajcariaRzutem__03.jpg" alt="" data-id="5647" data-full-url="https://snw.kw.krakow.pl/wp-content/uploads/2021/04/SzwajcariaRzutem__03.jpg" data-link="https://snw.kw.krakow.pl/szwajcariarzutem__03/" class="wp-image-5647" srcset="https://snw.kw.krakow.pl/wp-content/uploads/2021/04/SzwajcariaRzutem__03.jpg 1024w, https://snw.kw.krakow.pl/wp-content/uploads/2021/04/SzwajcariaRzutem__03-300x225.jpg 300w, https://snw.kw.krakow.pl/wp-content/uploads/2021/04/SzwajcariaRzutem__03-768x576.jpg 768w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure></li><li class="blocks-gallery-item"><figure><img decoding="async" width="1024" height="768" src="https://snw.kw.krakow.pl/wp-content/uploads/2021/04/SzwajcariaRzutem__04.jpg" alt="" data-id="5648" data-full-url="https://snw.kw.krakow.pl/wp-content/uploads/2021/04/SzwajcariaRzutem__04.jpg" data-link="https://snw.kw.krakow.pl/olympus-digital-camera-4/" class="wp-image-5648" srcset="https://snw.kw.krakow.pl/wp-content/uploads/2021/04/SzwajcariaRzutem__04.jpg 1024w, https://snw.kw.krakow.pl/wp-content/uploads/2021/04/SzwajcariaRzutem__04-300x225.jpg 300w, https://snw.kw.krakow.pl/wp-content/uploads/2021/04/SzwajcariaRzutem__04-768x576.jpg 768w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure></li></ul><figcaption class="blocks-gallery-caption">W drodze na przełęcz miedzy Schibenstoll i Hinterrugg fot A. Marcinkowska,<br>Magda i puchowe zjazdy spod przeleczy fot A. Mendys  </figcaption></figure>



<p></p>



<p>Alt St. Johan to nieduża miejscowość w kantonie St. Gallen, w północno-wschodniej części Szwajcarii. Znajduje się tutaj ośrodek narciarski Toggenburg-Chäserrugg, w masywie Churfirsten.</p>



<p>Pogoda nie obiecywała za wiele. Padał gęsty, mokry śnieg, a szczyty spowite były mgłą. Początkowy plan zakładał wyjechanie kolejką do pośredniej stacji i stamtąd tura na przełęcz pomiędzy Schibenstoll i Hinterrugg. Ostatecznie ruszyliśmy częściowo drogą wzdłuż stoku i pod kolejką Sellamat. Początkowo droga pięła się dość ostrymi zakosami w lesie, potem łączyła ze stokami narciarskimi.</p>



<p>Niedługo przed dotarciem pod stację pośrednią przestał padać śnieg, a widoczność znacznie się poprawiła. Ze stacji widać było stację końcową na szczycie Chäserrugg oraz niektóre z tras zjazdowych i okoliczne szczyty. Zachęceni pozytywną zmianą ruszyliśmy dalej w stronę przełęczy, jeszcze moment wzdłuż tras, a potem częściowo w lesie, aż do pięknie wyświeżonej wyżyny, prowadzącej na przełęcz, u podnóża pionowych ścian Schibenstoll i Hinterrugg.</p>



<p>Pogoda poprawiła się na tyle, że między chmurami pojawiało się stopniowo coraz więcej niebieskiego nieba. Niestety czas nas gonił. Zdecydowaliśmy, żeby przepiąć się do zjazdu na szczycie płaskowyżu, na chwilę przed przełęczą.</p>



<p>Pierwsza część zjazdu, po pofalowanym płaskowyżu, w miękkim puchu po kolana, dostarczyła mnóstwo frajdy. Zjeżdżaliśmy linią podejścia, następnie więc szlak prowadził niezbyt gęstym lasem, aż do śnieżnych pól w okolicach pośredniej stacji kolejki. Dalsza część zjazdu odbyła się już po trasie narciarskiej lub obok niej, ale i tak w całkiem wysokim i miękkim, nieratrakowanym śniegu. Tutaj złapaliśmy jeszcze ostatnie promyki zachodzącego słońca i w doskonałych nastrojach dojechaliśmy prawie pod sam kamper. Udało się urobić kilometry i ok. 1000 m w pionie, więc mogliśmy spać spokojnie <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/15.0.3/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Szybka przebiórka, krótkie poszukiwania dogodnego miejsca na nocleg, zasłużona obiadokolacja i chwila na gry planszowe, a potem długo wyczekiwany sen.</p>



<figure class="wp-block-gallery aligncenter columns-2 is-cropped wp-block-gallery-2 is-layout-flex wp-block-gallery-is-layout-flex"><ul class="blocks-gallery-grid"><li class="blocks-gallery-item"><figure><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="768" src="https://snw.kw.krakow.pl/wp-content/uploads/2021/04/SzwajcariaRzutem__05.jpg" alt="" data-id="5649" data-full-url="https://snw.kw.krakow.pl/wp-content/uploads/2021/04/SzwajcariaRzutem__05.jpg" data-link="https://snw.kw.krakow.pl/szwajcariarzutem__05/" class="wp-image-5649" srcset="https://snw.kw.krakow.pl/wp-content/uploads/2021/04/SzwajcariaRzutem__05.jpg 1024w, https://snw.kw.krakow.pl/wp-content/uploads/2021/04/SzwajcariaRzutem__05-300x225.jpg 300w, https://snw.kw.krakow.pl/wp-content/uploads/2021/04/SzwajcariaRzutem__05-768x576.jpg 768w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure></li><li class="blocks-gallery-item"><figure><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="768" src="https://snw.kw.krakow.pl/wp-content/uploads/2021/04/SzwajcariaRzutem__06.jpg" alt="" data-id="5650" data-full-url="https://snw.kw.krakow.pl/wp-content/uploads/2021/04/SzwajcariaRzutem__06.jpg" data-link="https://snw.kw.krakow.pl/szwajcariarzutem__06/" class="wp-image-5650" srcset="https://snw.kw.krakow.pl/wp-content/uploads/2021/04/SzwajcariaRzutem__06.jpg 1024w, https://snw.kw.krakow.pl/wp-content/uploads/2021/04/SzwajcariaRzutem__06-300x225.jpg 300w, https://snw.kw.krakow.pl/wp-content/uploads/2021/04/SzwajcariaRzutem__06-768x576.jpg 768w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure></li></ul><figcaption class="blocks-gallery-caption">Majki patrzy na Selun fot. A Marcinkowska,<br>Kapryśna aura pod Selun fot A Marcinkowska</figcaption></figure>



<p></p>



<p>Doskonałe warunki śniegowe, dobre prognozy oraz ciekawe szlaki, pozwalające urobić coś mimo sporego zagrożenia, przekonały nas, aby pozostać kolejny dzień w okolicy Alt St. Johan. Celem na dzień drugi był Selun (2205 m). Na szczyt prowadzi szlak, który ma swój początek w miasteczku. Następnie prowadzi przez polany i zakosami, przez mocno nastromiony las, prawie cały czas jednostajnie w górę.</p>



<p>Poranek wita nas chwilowym opadem śniegu, który towarzyszy nam do granicy lasu. Potem pogoda znacząco się poprawia i wychodzi słońce. Z lasu wychodzimy na rozległy płaskowyż. Gdzie nie gdzie wystają spod śniegu zasypane niemal po dach domki. Naszym oczom ukazuje się też piękna panorama, z naszym celem w samym jej centrum.</p>



<p>Szlak na szczyt prowadzi dość jednostajnie nachylonym stokiem, który okalają z trzech stron skalne urwiska.</p>



<p>W mniej więcej połowie drogi na szczyt nadchodzi gęsta chmura, z której sypie gęsty, drobny i mokry śnieżek, który skutecznie zasypuje chwilę temu przedeptany przez poprzednią grupkę ślad oraz ogranicza dość mocno widoczność. Wzmacniamy czujność, trzymamy odstępy, ale tak, żeby się widzieć i postanawiamy dojść na szczyt. Słychać na nim głosy lokalsów, którzy szli przed nami. Najwidoczniej czekają na górze, aż widoczność się poprawi.</p>



<p>Docieramy na szczyt, pod krzyż, gdzie wciąż jeszcze trochę prószy. Ustawiamy się wokół krzyża, ale ostrożnie, by nie nadepnąć na nawis, nad urwiskiem, po drugiej stronie szczytu. Ustalamy możliwe scenariusze zjazdu w ograniczonej widoczności, a w międzyczasie przepinamy się, popijamy herbatę i zagryzamy coś na szybko. Na nasze szczęście ten czas wystarcza, by chmura z opadem przeszła. Na powrót robi się widno. Chwilę przed nami jadą autochtoni. Potem ruszamy my, pamiętając, by trzymać odległości i nie dociążać stoku, bo puchu sporo, a pod spodem czuć twardą warstwę. Niemniej zjazd jest piękny. Miejscami śniegu po uda.</p>



<p>Sprawnie zjeżdżamy na wypłaszczenie, a stąd na polany w stronę linii podejścia, która będzie także naszym zjazdem. Zatrzymujemy się, żeby nacieszyć wzrok ładnie wyrysowanymi liniami ostatni raz i ruszamy dalej w dół. Gdzie się da, ścinamy nieco przez las, który miejscami jest naprawdę stromy, aż wreszcie wyjeżdżamy ciut łagodniejsze, ale wciąż ładnie pofałdowane i dziewicze łąki pokryte grubą warstwą świeżego puchu. Sama radość!</p>



<p>Trochę mokrzy, od topiącego się na nogach puchu, ale pełni entuzjazmu, z kolejnego pięknego dnia w górach, wracamy do auta. Na parkingu nie ma już nikogo prócz nas, więc pozwalamy sobie wyciągnąć krzesełka, poleżakować i poopalać się chwilę, sącząc „pandemiczne” piwko w limonką. Wszak kolejne 1400 metrów przewyższenia za nami. Stąd ruszamy w dłuższą drogę do Engelbergu.</p>



<figure class="wp-block-gallery aligncenter columns-2 is-cropped wp-block-gallery-3 is-layout-flex wp-block-gallery-is-layout-flex"><ul class="blocks-gallery-grid"><li class="blocks-gallery-item"><figure><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="768" src="https://snw.kw.krakow.pl/wp-content/uploads/2021/04/SzwajcariaRzutem__07.jpg" alt="" data-id="5651" data-full-url="https://snw.kw.krakow.pl/wp-content/uploads/2021/04/SzwajcariaRzutem__07.jpg" data-link="https://snw.kw.krakow.pl/szwajcariarzutem__07/" class="wp-image-5651" srcset="https://snw.kw.krakow.pl/wp-content/uploads/2021/04/SzwajcariaRzutem__07.jpg 1024w, https://snw.kw.krakow.pl/wp-content/uploads/2021/04/SzwajcariaRzutem__07-300x225.jpg 300w, https://snw.kw.krakow.pl/wp-content/uploads/2021/04/SzwajcariaRzutem__07-768x576.jpg 768w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure></li><li class="blocks-gallery-item"><figure><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="768" src="https://snw.kw.krakow.pl/wp-content/uploads/2021/04/SzwajcariaRzutem__08.jpg" alt="" data-id="5652" data-full-url="https://snw.kw.krakow.pl/wp-content/uploads/2021/04/SzwajcariaRzutem__08.jpg" data-link="https://snw.kw.krakow.pl/szwajcariarzutem__08/" class="wp-image-5652" srcset="https://snw.kw.krakow.pl/wp-content/uploads/2021/04/SzwajcariaRzutem__08.jpg 1024w, https://snw.kw.krakow.pl/wp-content/uploads/2021/04/SzwajcariaRzutem__08-300x225.jpg 300w, https://snw.kw.krakow.pl/wp-content/uploads/2021/04/SzwajcariaRzutem__08-768x576.jpg 768w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure></li></ul><figcaption class="blocks-gallery-caption">Mała przerwa na co nieco pod Wissbergiem fot. M. Spędzia, <br>Aga w zjezdzie z Wissberg fot A Marcinkowska</figcaption></figure>



<p></p>



<p>Budzi nas piękna, słoneczna pogoda. Szybkie śniadanie i ruszamy z naszego nocnego „Secret spotu” na parking kolejki Fürenalp. Chwila na obserwację linii podejścia, zjazdu i ruszamy na Wissberg. Zakos po zakosie nabieramy wysokości. Dochodzimy pod skały na wysokość ok. 2300 m, gdzie część grupy decyduje się zjechać. Dwójka kolegów próbuje zdobyć szczyt, jednak sytuacja pod nim nie napawa optymizmem, więc przerywają atak i zjeżdżają.</p>



<p>Zjazd spod szczytu, nie dostarcza im pozytywnych wrażeń, za to reszcie zjazd spod skał mija bardzo przyjemnie, na tyle, że niektórzy decydują się na drugie, a nawet trzecie podejście. Druga część tymczasem rusza jeszcze na krótki narciarski spacer panoramiczną trasą.</p>



<p>Widoki stąd zapierają dech w piersi. Siadamy na chwilę pokontemplować je w ciszy i uwiecznić na zdjęciach, a następnie wracamy pod stację kolejki. Tutaj jeszcze mała nagroda, czyli aperolowy toast, chwila na harce w śniegu i wygrzanie w promieniach popołudniowego słońca. Potem w podgrupach wracamy kolejką na dół, bo spore zagrożenie lawinowe unicestwia plan zjazdu spod kolejki, bezpośrednio do doliny. Niemniej wracamy z tarczą i uśmiechami na twarzy, bo to był kolejny piękny dzień w górach oraz z kolejnymi cennymi metrami na liczniku.</p>



<figure class="wp-block-gallery aligncenter columns-2 is-cropped wp-block-gallery-4 is-layout-flex wp-block-gallery-is-layout-flex"><ul class="blocks-gallery-grid"><li class="blocks-gallery-item"><figure><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="768" src="https://snw.kw.krakow.pl/wp-content/uploads/2021/04/SzwajcariaRzutem__09.jpg" alt="" data-id="5653" data-full-url="https://snw.kw.krakow.pl/wp-content/uploads/2021/04/SzwajcariaRzutem__09.jpg" data-link="https://snw.kw.krakow.pl/olympus-digital-camera-5/" class="wp-image-5653" srcset="https://snw.kw.krakow.pl/wp-content/uploads/2021/04/SzwajcariaRzutem__09.jpg 1024w, https://snw.kw.krakow.pl/wp-content/uploads/2021/04/SzwajcariaRzutem__09-300x225.jpg 300w, https://snw.kw.krakow.pl/wp-content/uploads/2021/04/SzwajcariaRzutem__09-768x576.jpg 768w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure></li><li class="blocks-gallery-item"><figure><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="768" src="https://snw.kw.krakow.pl/wp-content/uploads/2021/04/SzwajcariaRzutem__10.jpg" alt="" data-id="5654" data-full-url="https://snw.kw.krakow.pl/wp-content/uploads/2021/04/SzwajcariaRzutem__10.jpg" data-link="https://snw.kw.krakow.pl/szwajcariarzutem__10/" class="wp-image-5654" srcset="https://snw.kw.krakow.pl/wp-content/uploads/2021/04/SzwajcariaRzutem__10.jpg 1024w, https://snw.kw.krakow.pl/wp-content/uploads/2021/04/SzwajcariaRzutem__10-300x225.jpg 300w, https://snw.kw.krakow.pl/wp-content/uploads/2021/04/SzwajcariaRzutem__10-768x576.jpg 768w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure></li></ul><figcaption class="blocks-gallery-caption">Ania na grani Grindelgrat fot. A Mendys, <br>Wychodzimy na gran Grindelgrat fot. M Tracz</figcaption></figure>



<p></p>



<p>Dzień czwarty, to wizyta w „wymarłym” sezonowo Rosenlaui. Kamper dowozi nas niedaleko za szlaban, po czym resztę drogi do początku szlaku, z racji na oblodzenie, pokonujemy na nogach. Początkowy plan zakłada wyjście na Tschingel, ale w trakcie zmieniamy nieco trasę i udajemy się na zbocza Grindelgrat (ok. 2300 m), gdyż oferują znacznie lepsze warunki zjazdowe.</p>



<p>Szlak prowadzi z wioski przez las, a następnie lekko pofałdowanym terenem na grań. Trochę przypomina nam to nasze Tatry Zachodnie. Po drugiej zaś stronie doliny podziwiamy widoki na strzeliste 2 i 3. tysięczniki poprzecinane jęzorami lodowców. Popołudniu dochodzą nas stamtąd złowrogie odgłosy schodzących lawin.</p>



<p>Tymczasem my z grani zjeżdżamy w całkiem fajnym śniegu, ale niżej, gdzie słońce mocno dziś operowało, wpadamy już w szreń łamliwą, która towarzyszy nam prawie do końca zjazdu. W wiosce zatrzymujemy się jeszcze na chwilę, by nacieszyć oczy pięknymi widokami i ruszamy na dół, do kampera. Dzisiaj jeszcze szybkie zakupy i przejazd w ostatnie miejsce postoju, czyli Melchtal.</p>



<figure class="wp-block-gallery aligncenter columns-2 is-cropped wp-block-gallery-5 is-layout-flex wp-block-gallery-is-layout-flex"><ul class="blocks-gallery-grid"><li class="blocks-gallery-item"><figure><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="768" src="https://snw.kw.krakow.pl/wp-content/uploads/2021/04/SzwajcariaRzutem__11.jpg" alt="" data-id="5655" data-full-url="https://snw.kw.krakow.pl/wp-content/uploads/2021/04/SzwajcariaRzutem__11.jpg" data-link="https://snw.kw.krakow.pl/szwajcariarzutem__11/" class="wp-image-5655" srcset="https://snw.kw.krakow.pl/wp-content/uploads/2021/04/SzwajcariaRzutem__11.jpg 1024w, https://snw.kw.krakow.pl/wp-content/uploads/2021/04/SzwajcariaRzutem__11-300x225.jpg 300w, https://snw.kw.krakow.pl/wp-content/uploads/2021/04/SzwajcariaRzutem__11-768x576.jpg 768w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure></li><li class="blocks-gallery-item"><figure><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="768" src="https://snw.kw.krakow.pl/wp-content/uploads/2021/04/SzwajcariaRzutem__12.jpg" alt="" data-id="5656" data-full-url="https://snw.kw.krakow.pl/wp-content/uploads/2021/04/SzwajcariaRzutem__12.jpg" data-link="https://snw.kw.krakow.pl/szwajcariarzutem__12/" class="wp-image-5656" srcset="https://snw.kw.krakow.pl/wp-content/uploads/2021/04/SzwajcariaRzutem__12.jpg 1024w, https://snw.kw.krakow.pl/wp-content/uploads/2021/04/SzwajcariaRzutem__12-300x225.jpg 300w, https://snw.kw.krakow.pl/wp-content/uploads/2021/04/SzwajcariaRzutem__12-768x576.jpg 768w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure></li></ul><figcaption class="blocks-gallery-caption">W drodze pod Chli Hohmad fot. P Walkowski, Przeprawa przez potok fot. P Walkowski</figcaption></figure>



<p></p>



<p>Ostatni dzień spędzamy na turze na przełęcz Chli Hohmad. Piękna, długa tura w świeżym śniegu, zjazd w puchu po uda z przygodami po drodze. Zaliczyliśmy skalny próg, kilka leśnych przeszkód i tradycyjnie już, przeprawę przez potok. Jednym słowem całkiem dobre zakończenie naszych szwajcarskich działań.</p>



<p>Po powrocie do kampera szybko pakujemy manele, jemy obiad i ruszamy w drogę powrotną. Długie godziny mijają na zmianę na kierowaniu, spaniu i grach. Wracamy opaleni, zadowoleni i z poczuciem dobrze wykorzystanego czasu oraz ulgą, że udało nam się załapać na „wolny” wjazd, ostatnim rzutem na taśmę.</p>



<p>W te kilka dni udało nam się przemierzyć podczas 5 tur, łącznie 79 km i 6200 m przewyższenia, a do tego około 2500 km kamperem i nadal się lubimy <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/15.0.3/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> to bardzo dużo.</p>



<p>Magda Tracz</p>
</div><p>Artykuł <a href="https://snw.kw.krakow.pl/szwajcaria-ostatnim-rzutem-na-tasme/">Szwajcaria, ostatnim rzutem na taśmę</a> pochodzi z serwisu <a href="https://snw.kw.krakow.pl">SNW</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://snw.kw.krakow.pl/szwajcaria-ostatnim-rzutem-na-tasme/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Jak nie dojechaliśmy do Rumunii, czyli kamperem, na tury w czasie pandemii</title>
		<link>https://snw.kw.krakow.pl/jak-nie-dojechalismy-do-rumunii-czyli-kamperem-na-tury-w-czasie-pandemii/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=jak-nie-dojechalismy-do-rumunii-czyli-kamperem-na-tury-w-czasie-pandemii</link>
					<comments>https://snw.kw.krakow.pl/jak-nie-dojechalismy-do-rumunii-czyli-kamperem-na-tury-w-czasie-pandemii/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Magda Tracz]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 26 Feb 2021 17:30:41 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Przejścia]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://snw.kw.krakow.pl/?p=5498</guid>

					<description><![CDATA[<p>Podróżowanie w czasach pandemii jest możliwe, pod warunkiem, że jest się mocno elastycznym i gotowym na wszystko.</p>
<p>Artykuł <a href="https://snw.kw.krakow.pl/jak-nie-dojechalismy-do-rumunii-czyli-kamperem-na-tury-w-czasie-pandemii/">Jak nie dojechaliśmy do Rumunii, czyli kamperem, na tury w czasie pandemii</a> pochodzi z serwisu <a href="https://snw.kw.krakow.pl">SNW</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<div class="wprt-container">
<p></p>



<p>Podróżowanie w czasach pandemii jest możliwe, pod warunkiem, że jest się mocno elastycznym i gotowym na wszystko. Miała być Rumunia, a była Szwajcaria. Miały być kwatery, a był kamper. A było to tak…</p>



<figure class="wp-block-gallery columns-2 is-cropped wp-block-gallery-6 is-layout-flex wp-block-gallery-is-layout-flex"><ul class="blocks-gallery-grid"><li class="blocks-gallery-item"><figure><img loading="lazy" decoding="async" width="682" height="1024" src="https://snw.kw.krakow.pl/wp-content/uploads/2021/02/SwissCamper02_AniaMarcinkowska-2.jpg" alt="" data-id="5519" data-full-url="https://snw.kw.krakow.pl/wp-content/uploads/2021/02/SwissCamper02_AniaMarcinkowska-2.jpg" data-link="https://snw.kw.krakow.pl/swisscamper02_aniamarcinkowska-2/" class="wp-image-5519" srcset="https://snw.kw.krakow.pl/wp-content/uploads/2021/02/SwissCamper02_AniaMarcinkowska-2.jpg 682w, https://snw.kw.krakow.pl/wp-content/uploads/2021/02/SwissCamper02_AniaMarcinkowska-2-200x300.jpg 200w" sizes="auto, (max-width: 682px) 100vw, 682px" /></figure></li><li class="blocks-gallery-item"><figure><img loading="lazy" decoding="async" width="682" height="1024" src="https://snw.kw.krakow.pl/wp-content/uploads/2021/02/SwissCamper03_MagdaTracz-3.jpg" alt="" data-id="5518" data-full-url="https://snw.kw.krakow.pl/wp-content/uploads/2021/02/SwissCamper03_MagdaTracz-3.jpg" data-link="https://snw.kw.krakow.pl/swisscamper03_magdatracz-3/" class="wp-image-5518" srcset="https://snw.kw.krakow.pl/wp-content/uploads/2021/02/SwissCamper03_MagdaTracz-3.jpg 682w, https://snw.kw.krakow.pl/wp-content/uploads/2021/02/SwissCamper03_MagdaTracz-3-200x300.jpg 200w" sizes="auto, (max-width: 682px) 100vw, 682px" /></figure></li></ul><figcaption class="blocks-gallery-caption">Foto: Ania Marcinkowska, Magda Tracz</figcaption></figure>



<p></p>



<p><strong>4 stycznia</strong>, <strong>wczesne popołudnie</strong>. Rumunia postanawia zamknąć się na turystów z Polski i wprowadza obowiązek kwarantanny po wjeździe. Wyjazd zaplanowany na 5 stycznia po pracy&#8230; .Zaczyna się &#8222;nerwówka&#8221;. Telefon wibruje niemal cały czas. Dzielimy zadania, każdy sprawdza, gdzie tylko może, jakie są lokalne obostrzenia i gdzie można dostać się bez kwarantanny. Po krótkiej dyskusji decydujemy się na Szwajcarię i rozpoczynamy nerwowe poszukiwania kwater lub kampera.</p>



<p>Kilka godzin później, wieczorem, mamy wstępny kierunek &#8211; Szwajcarię.  Jest wszystko co trzeba:  obeznane przepisy wjazdowe, trasę oraz umówionego kampera. Rzec fuksem, to mało! Cudowne zrządzenie losu, bo po obdzwonieniu chyba wszystkich wypożyczalni, w jednej został cały 1 kamper <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/15.0.3/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> A zatem bierzemy!</p>



<p><strong>5 stycznia</strong> <strong>koło 19.00</strong> odbieramy od pana auto oraz krótki instruktaż, zapinamy pasy i jedziemy. Przed nami jeszcze krótki przystanek pod Leroy na wylotówce i w Chrzanowie, gdzie w czasie naszej podróży tam, Ania kończy robić zakupy zaopatrzeniowe dla całej ekipy.</p>



<p>Jest koło 22.00, kiedy cała ekipa w komplecie (Ania Marcinkowska, Agnieszka Mendys, Marcin Spędzia, Piotr Walkowski i ja) odjeżdża z parkingu pod Biedrą w Chrzanowie. Ahoj przygodo!</p>



<p>Przed nami jakieś 1300 km przez Polskę, Niemcy, Austrię i kawałek Szwajcarii. Doszły do nas przecieki z pewnych (klubowych ;)) źródeł, że w Val Bedretto jest warun prima sort i nasi tam już są <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/15.0.3/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Kieruje każdy, a kto nie kieruje, próbuje się przespać, choć trochę.</p>



<p>Pierwszy moment za kierownicą jest trochę czujny, auto buja się przy każdym mocniejszym podmuchu, ale po pół godziny już jest znacznie pewniej i lepiej. Granice udaje się pokonać bez zbędnych ceregieli.</p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter size-large"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://snw.kw.krakow.pl/wp-content/uploads/2021/02/SwissCamper04_KarolinaBosak-4.jpg" alt="" class="wp-image-5517" srcset="https://snw.kw.krakow.pl/wp-content/uploads/2021/02/SwissCamper04_KarolinaBosak-4.jpg 1024w, https://snw.kw.krakow.pl/wp-content/uploads/2021/02/SwissCamper04_KarolinaBosak-4-300x200.jpg 300w, https://snw.kw.krakow.pl/wp-content/uploads/2021/02/SwissCamper04_KarolinaBosak-4-768x512.jpg 768w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><figcaption>Foto: Karolina Bosak</figcaption></figure></div>



<p><strong>6 stycznia</strong> <strong>około 12.00</strong> lądujemy we Flums celem szybkiej tury na dobry początek i rozruszanie kości po kilkunastu godzinach za kółkiem. Szybko nabieramy wysokości, z małą pomocą kolejki <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/15.0.3/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> , która jak się okazuje ma zdalną obsługę. Płacimy za przejazd w górnej stacji i ruszamy.</p>



<p>Jest lekki mróz i sypie delikatnie śnieg, chwilę później niebo się przejaśnia, chmury się rozwiewają i wychodzi popołudniowe słońce, co pozwala nacieszyć wzrok pierwszymi alpejskimi widokami. Mroźne powietrze wdziera się do płuc, oczy ciut łzawią od wiatru, ale uśmiech jakoś nie schodzi nam z twarzy. Śniegu sporo, ale jeszcze gdzieniegdzie wystaje kawałek skały lub krzaka.</p>



<p>Docieramy do podstaw ścian Guschy i przepinamy się do zjazdu. Ten jest całkiem miły i puchowy. Dojeżdżamy w okolice kolejki i, po krótkim poszukiwaniu, znajdujemy finalną drogę w dół, która wiedzie zboczami rozległej doliny. Śmigamy na nartach póki się da, resztę schodzimy, krętą, asfaltową drogą. Szybki poturowy ogar i już jesteśmy w drodze do Val Bedretto, a dokładniej All’Aqua.</p>



<p>Gubimy nieco ślad na dziwnym rondzie, które podczas tych kilku dni przyjdzie nam objechać dobrych kilka razy, czasem po kilka okrążeń <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/15.0.3/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<p>Jest wieczór, docieramy do Bedretto i czuć, że jesteśmy dużo wyżej. Mróz dobija do 17 kreski poniżej zera, ale nam jest ciepło. Ogrzewanie jeszcze dzisiaj postanawia działać dobrze, a my staramy się ogarnąć w piątkę na małej przestrzeni. Idzie całkiem sprawnie. Po dłuższej chwili zasiadamy już nawet do wyczekanej, ciepłej kolacji, a do drzwi pukają goście &#8211; Karolina i Sławek Bosakowie. Gadu gadu, lampka wina i jakoś robi się dziwnie późno, więc ustalamy plan gry i kładziemy się spać.</p>



<figure class="wp-block-gallery columns-2 is-cropped wp-block-gallery-7 is-layout-flex wp-block-gallery-is-layout-flex"><ul class="blocks-gallery-grid"><li class="blocks-gallery-item"><figure><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="768" src="https://snw.kw.krakow.pl/wp-content/uploads/2021/02/SwissCamper05_MarcinSpedzia-5.jpg" alt="" data-id="5516" data-full-url="https://snw.kw.krakow.pl/wp-content/uploads/2021/02/SwissCamper05_MarcinSpedzia-5.jpg" data-link="https://snw.kw.krakow.pl/swisscamper05_marcinspedzia-5/" class="wp-image-5516" srcset="https://snw.kw.krakow.pl/wp-content/uploads/2021/02/SwissCamper05_MarcinSpedzia-5.jpg 1024w, https://snw.kw.krakow.pl/wp-content/uploads/2021/02/SwissCamper05_MarcinSpedzia-5-300x225.jpg 300w, https://snw.kw.krakow.pl/wp-content/uploads/2021/02/SwissCamper05_MarcinSpedzia-5-768x576.jpg 768w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure></li><li class="blocks-gallery-item"><figure><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://snw.kw.krakow.pl/wp-content/uploads/2021/02/SwissCamper06_PiotrWalkowski-6.jpg" alt="" data-id="5515" data-full-url="https://snw.kw.krakow.pl/wp-content/uploads/2021/02/SwissCamper06_PiotrWalkowski-6.jpg" data-link="https://snw.kw.krakow.pl/swisscamper06_piotrwalkowski-6/" class="wp-image-5515" srcset="https://snw.kw.krakow.pl/wp-content/uploads/2021/02/SwissCamper06_PiotrWalkowski-6.jpg 1024w, https://snw.kw.krakow.pl/wp-content/uploads/2021/02/SwissCamper06_PiotrWalkowski-6-300x200.jpg 300w, https://snw.kw.krakow.pl/wp-content/uploads/2021/02/SwissCamper06_PiotrWalkowski-6-768x512.jpg 768w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure></li></ul><figcaption class="blocks-gallery-caption">Foto: Marcin Spędzia, Piotr Walkowski</figcaption></figure>



<p><strong>7 stycznia, 7.00 rano</strong>, wyskakujemy z ciepłych śpiworów i gotujemy się do wyjścia. Po drodze jeszcze pożywne śniadanie i ruszamy. Po sowitych opadach obowiązuje lawinowa trójka, a więc za cel obieramy pobliską przełęcz Gerenpass. Słońce pięknie grzeje, a my drepczemy do schroniska po drodze &#8211; Capanna Piansecco. Tutaj spędzamy chwilę na tarasie, uzupełniając płyny oraz robiąc mini sesję foto <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/15.0.3/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> i ruszamy dalej, najpierw po wypłaszczeniu. Chwilę później wbijamy w stok o większym nachyleniu, więc zakos za zakosem pniemy się w stronę celu. W okolicach przełęczy wchodzimy w strefę cienia i wiatru, więc robi się dość lodowato, a zatem na progu przełęczy przepinamy się i zjeżdżamy. Część ekipy rusza jeszcze kawałek do góry w drugą część doliny, ale zjazd okazuje się nie tak fajny na jaki się zapowiadał. Teraz już wszyscy razem ruszamy w dół. Niestety cały dzień słońca zrobił swoje, więc śnieg już nie jest tak puszysty i lekki, do tego trzeba minąć kilka naturalnych przeszkód po drodze w lesie, ale szczęśliwie docieramy do kampera.</p>



<p>W dolinie wita nas znowu siarczysty mróz, który rośnie z każdą godziną. Miło wejść do nagrzanego auta i zjeść coś ciepłego. Dzisiaj też robimy małe zakupy w pobliskim miasteczku, a potem rozgrywamy jeszcze partyjkę niekończącej się gry karcianej, której zasady, mamy wrażenie, kolega Piotr wymyśla prawie na poczekaniu <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/15.0.3/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Niemniej dzięki temu wieczór nabiera rumieńców i wesołej atmosfery.</p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter size-large"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="768" src="https://snw.kw.krakow.pl/wp-content/uploads/2021/02/SwissCamper07_PiotrWalkowski-7.jpg" alt="" class="wp-image-5514" srcset="https://snw.kw.krakow.pl/wp-content/uploads/2021/02/SwissCamper07_PiotrWalkowski-7.jpg 1024w, https://snw.kw.krakow.pl/wp-content/uploads/2021/02/SwissCamper07_PiotrWalkowski-7-300x225.jpg 300w, https://snw.kw.krakow.pl/wp-content/uploads/2021/02/SwissCamper07_PiotrWalkowski-7-768x576.jpg 768w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><figcaption>Foto: Pior Walkowski</figcaption></figure></div>



<p><strong>8 stycznia, dzień 3</strong>, feralny <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/15.0.3/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Budzi nas chłodek. Szybko orientujemy się, że skończył nam się gaz w butli, w ciągu nocy. Panowie ogarniają zmianę butli, w międzyczasie my odpalamy śniadanie i jemy w kurtkach, bo niestety po zmianie kartusza piec nie odpala mimo kilku usilnych prób. Pakujemy więc czym prędzej manatki i ruszamy na turę licząc, że rozgrzejemy się po drodze i rozgryziemy to po powrocie.</p>



<p>Początek tury nie rozpieszcza, bo idziemy północnymi stokami, w cieniu, a do tego co jakiś czas mocniej powiewa. Powietrze przeszywa chłodem, a słońce majaczy dopiero w okolicy Poncione di Val Piana. Pech, a może bardziej mróz, trochę nam utrudnia, bo 2 osobom z ekipy miejscami nie kleją foki. Na szczęście mamy zestaw naprawczy, a w nim klej w plasterku i wszechmocnego silvertape’a. To skraca postój, który dał się we znaki zimnem.</p>



<p>Ruszamy z kopyta. Pniemy się zakos po zakosie, aż wreszcie wchodzimy w strefę słońca. Jakaż zmiana. Świat od razu wydaje się lepszy <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/15.0.3/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Krótki postój w słońcu na popas, łyk ciepłej herbaty i idziemy dalej. Dochodzimy do „przedwierzchołka”, sprawdzamy czas i postanawiamy zacząć zjazdy już tutaj. Piękny i stromy stok daje mnóstwo funu, choć jedziemy dość czujnie. Dojeżdżamy szybko do strefy cienia. Jedynym jej plusem jest to, że śnieg utrzymał tu swoją puszystość. Ta część doliny jest już mocno przejeżdżona, więc też bardziej bezpieczna. Metry gubimy bardzo szybko, ale zjazd daje mnóstwo frajdy. Dopiero ostatni kawałek stawia przed nami większe wyzwania, m.in. mocno nastromiona ścianka, która na skutek rozjeżdżenia zamieniła się w lodowy spad, który pokonujemy nieco czujniej i wolniej. Potem jeszcze chwila lasem i wyjeżdżamy na mostku, w okolicach parkingu. To był mroźny, ale piękny dzień, z mnóstwem dobrych zjazdów.</p>



<p>Dzisiaj jeszcze tylko czeka nas rozkmina nad butlą, wyjątkowo wolny przejazd, w związku z tym, przez tunel, udane podejście do prysznica;) więc dzień jednak kończymy sukcesami, kiedy po wymianie smsów, przegrzebaniu forów kamperowych i wymianie spalonego bezpiecznika, udaje nam się wreszcie odpalić ogrzewanie. Przemieszczamy się też do Realpu i łączymy siły z Jaromirem.</p>



<figure class="wp-block-gallery columns-2 is-cropped wp-block-gallery-8 is-layout-flex wp-block-gallery-is-layout-flex"><ul class="blocks-gallery-grid"><li class="blocks-gallery-item"><figure><img loading="lazy" decoding="async" width="768" height="1024" src="https://snw.kw.krakow.pl/wp-content/uploads/2021/02/SwissCamper08_AniaMarcinkowska-8.jpg" alt="" data-id="5513" data-full-url="https://snw.kw.krakow.pl/wp-content/uploads/2021/02/SwissCamper08_AniaMarcinkowska-8.jpg" data-link="https://snw.kw.krakow.pl/swisscamper08_aniamarcinkowska-8/" class="wp-image-5513" srcset="https://snw.kw.krakow.pl/wp-content/uploads/2021/02/SwissCamper08_AniaMarcinkowska-8.jpg 768w, https://snw.kw.krakow.pl/wp-content/uploads/2021/02/SwissCamper08_AniaMarcinkowska-8-225x300.jpg 225w" sizes="auto, (max-width: 768px) 100vw, 768px" /></figure></li><li class="blocks-gallery-item"><figure><img loading="lazy" decoding="async" width="682" height="1024" src="https://snw.kw.krakow.pl/wp-content/uploads/2021/02/SwissCamper09_JaromirSwiechowski-9.jpg" alt="" data-id="5512" data-full-url="https://snw.kw.krakow.pl/wp-content/uploads/2021/02/SwissCamper09_JaromirSwiechowski-9.jpg" data-link="https://snw.kw.krakow.pl/swisscamper09_jaromirswiechowski-9/" class="wp-image-5512" srcset="https://snw.kw.krakow.pl/wp-content/uploads/2021/02/SwissCamper09_JaromirSwiechowski-9.jpg 682w, https://snw.kw.krakow.pl/wp-content/uploads/2021/02/SwissCamper09_JaromirSwiechowski-9-200x300.jpg 200w" sizes="auto, (max-width: 682px) 100vw, 682px" /></figure></li></ul><figcaption class="blocks-gallery-caption">Foto: Ania Marcinkowska, Jaromir Świechowski</figcaption></figure>



<p><strong>9 stycznia</strong>, miły, ciepły i słoneczny poranek. Jedyną trudnością jest parking przy drodze i mała ilość zarośli <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/15.0.3/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<p>Po pożywnym śniadaniu ruszamy na kolejną skiturę, doliną Witenwasseren do schroniska Rotondohütte, a następnie część grupy idzie na pobliską przełęcz, a część na Läckihorn.</p>



<p>Podejście jest dość długie i żmudne, i po pierwszym podejściu kluczy bardzo delikatnie się wznosząc po rozległej dolinie. Za to można nacieszyć oczy przepięknymi widokami na otaczające granie i szczyty. Gdzieniegdzie na stokach widać ślady zjazdowe. Dodatkowym widowiskiem jest piękne i bardzo fotogeniczne halo wokół słońca.</p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter size-large"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="674" src="https://snw.kw.krakow.pl/wp-content/uploads/2021/02/SwissCamper10_MagdaTracz-10.jpg" alt="" class="wp-image-5511" srcset="https://snw.kw.krakow.pl/wp-content/uploads/2021/02/SwissCamper10_MagdaTracz-10.jpg 1024w, https://snw.kw.krakow.pl/wp-content/uploads/2021/02/SwissCamper10_MagdaTracz-10-300x197.jpg 300w, https://snw.kw.krakow.pl/wp-content/uploads/2021/02/SwissCamper10_MagdaTracz-10-768x506.jpg 768w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><figcaption>Foto: Magda Tracz</figcaption></figure></div>



<p>
Po dłuuuugiej prostej dolina zakręca i wznosi się wyraźnie. Nieco bardziej strome podejście kończy się przy schronisku. Jest ono oczywiście zamknięte, a posiłki i napoje wydawane są wyłącznie na wynos. Po przerwie ruszamy dalej w stronę przełęczy Läckipass. Dochodzimy do przełęczy, skąd rozpościerają się piękne widoki na otaczające szczyty. Pogoda wciąż dopisuje, warunki idealne &#8211; słońce, mróz i puch, puch, puch. Zjeżdżamy dość stromym zboczem, w śniegu po uda, do lodowca Witenwasserengletscher i dalej w dół doliny. Zjazd obfituje w trawersowanie i brodzenie przez dość wartki potok. Na szczęście nikt nie kończy przymusowym morsowaniem <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/15.0.3/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> i wszyscy suchą stopą, nartą i foką docierają do kampera na zasłużoną porcję makaronu.</p>



<p>Jeszcze tego wieczoru ruszamy naszym wesołym „autobusem” na ostatni postój w Weglosen. Zgodnie ze wskazówkami Jaromira docieramy na parking koło kolejki i tutaj nocujemy. Zanim jednak zapadniemy w błogi sen, rozgrywamy pasjonującą potyczkę planszówkową.</p>



<figure class="wp-block-gallery columns-2 is-cropped wp-block-gallery-9 is-layout-flex wp-block-gallery-is-layout-flex"><ul class="blocks-gallery-grid"><li class="blocks-gallery-item"><figure><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="768" src="https://snw.kw.krakow.pl/wp-content/uploads/2021/02/SwissCamper11_JaromirSwiechowski-11.jpg" alt="" data-id="5510" data-full-url="https://snw.kw.krakow.pl/wp-content/uploads/2021/02/SwissCamper11_JaromirSwiechowski-11.jpg" data-link="https://snw.kw.krakow.pl/swisscamper11_jaromirswiechowski-11/" class="wp-image-5510" srcset="https://snw.kw.krakow.pl/wp-content/uploads/2021/02/SwissCamper11_JaromirSwiechowski-11.jpg 1024w, https://snw.kw.krakow.pl/wp-content/uploads/2021/02/SwissCamper11_JaromirSwiechowski-11-300x225.jpg 300w, https://snw.kw.krakow.pl/wp-content/uploads/2021/02/SwissCamper11_JaromirSwiechowski-11-768x576.jpg 768w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure></li><li class="blocks-gallery-item"><figure><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="768" src="https://snw.kw.krakow.pl/wp-content/uploads/2021/02/SwissCamper12_JaromirSwiechowski-12.jpg" alt="" data-id="5509" data-full-url="https://snw.kw.krakow.pl/wp-content/uploads/2021/02/SwissCamper12_JaromirSwiechowski-12.jpg" data-link="https://snw.kw.krakow.pl/swisscamper12_jaromirswiechowski-12/" class="wp-image-5509" srcset="https://snw.kw.krakow.pl/wp-content/uploads/2021/02/SwissCamper12_JaromirSwiechowski-12.jpg 1024w, https://snw.kw.krakow.pl/wp-content/uploads/2021/02/SwissCamper12_JaromirSwiechowski-12-300x225.jpg 300w, https://snw.kw.krakow.pl/wp-content/uploads/2021/02/SwissCamper12_JaromirSwiechowski-12-768x576.jpg 768w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure></li></ul><figcaption class="blocks-gallery-caption">Foto: Jaromir Świechowski</figcaption></figure>



<p><strong>10 stycznia</strong>, po szybkim porannym „ogarze” wyruszamy na spotkanie z Jaromirem na początku szlaku, a stąd dość stromym podejściem nieco skracamy sobie drogę. Kolejny odcinek idziemy szlakiem, który nieco przypomina naszą rodzimą „ceprostradę”, a który prowadzi do kilku okolicznych schronisk na wyżynie pod Twaribergiem. Tutaj odłączam się od grupy i zawracam szlakiem podejścia, gdyż obtarte poprzedniego dnia pięty dają mi się mocno we znaki. Tymczasem ekipa rusza dalej w stronę szczytu Twariberg, długim, dość stromym żlebem.</p>



<p>Na zjeździe znów nie brakuje wrażeń, a niektórzy nawet przekonują się, że wiązania skiturowe całkiem skutecznie się wypinają, lądując głową w puchu <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/15.0.3/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> W tym czasie ja ogarniam ostatni ciepły posiłek, który jest też obiadem pożegnalnym z Jaromirem. Dzielimy się wrażeniami, dziękujemy za kilka dni wspólnych działań i rozstajemy.</p>



<figure class="wp-block-gallery columns-2 is-cropped wp-block-gallery-10 is-layout-flex wp-block-gallery-is-layout-flex"><ul class="blocks-gallery-grid"><li class="blocks-gallery-item"><figure><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="768" src="https://snw.kw.krakow.pl/wp-content/uploads/2021/02/SwissCamper13_JaromirSwiechowski-13.jpg" alt="" data-id="5508" data-full-url="https://snw.kw.krakow.pl/wp-content/uploads/2021/02/SwissCamper13_JaromirSwiechowski-13.jpg" data-link="https://snw.kw.krakow.pl/swisscamper13_jaromirswiechowski-13/" class="wp-image-5508" srcset="https://snw.kw.krakow.pl/wp-content/uploads/2021/02/SwissCamper13_JaromirSwiechowski-13.jpg 1024w, https://snw.kw.krakow.pl/wp-content/uploads/2021/02/SwissCamper13_JaromirSwiechowski-13-300x225.jpg 300w, https://snw.kw.krakow.pl/wp-content/uploads/2021/02/SwissCamper13_JaromirSwiechowski-13-768x576.jpg 768w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure></li><li class="blocks-gallery-item"><figure><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="768" src="https://snw.kw.krakow.pl/wp-content/uploads/2021/02/SwissCamper14_AgnieszkaMendys-14.jpg" alt="" data-id="5507" data-full-url="https://snw.kw.krakow.pl/wp-content/uploads/2021/02/SwissCamper14_AgnieszkaMendys-14.jpg" data-link="https://snw.kw.krakow.pl/swisscamper14_agnieszkamendys-14/" class="wp-image-5507" srcset="https://snw.kw.krakow.pl/wp-content/uploads/2021/02/SwissCamper14_AgnieszkaMendys-14.jpg 1024w, https://snw.kw.krakow.pl/wp-content/uploads/2021/02/SwissCamper14_AgnieszkaMendys-14-300x225.jpg 300w, https://snw.kw.krakow.pl/wp-content/uploads/2021/02/SwissCamper14_AgnieszkaMendys-14-768x576.jpg 768w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure></li></ul><figcaption class="blocks-gallery-caption">Foto: Jaromir Świechowski, Ania Marcinkowska</figcaption></figure>



<p>Szybkie pakowanie i ruszamy w długą drogę powrotną. Przed Zurychem wpadamy w korek, ale udaje nam się wyrwać z niego i krętymi, górskimi drogami, z pięknym widokiem, docieramy do dalszej części autostrady w stronę granicy. Znów udaje nam się pokonywać kolejne granice bez przeszkód i kontroli. Ostatnią przygodą jest dojazd do stacji po polskiej stronie granicy na oparach ;), a potem to już jakoś strasznie szybko mija. Zostawiamy Anię w Chrzanowie, Majkiego pod Witkiem. Jeszcze tylko urządzamy prysznic kamperowi, robimy porządki, odstawiamy na parking i rozjeżdżamy się do domów. Jak to zwykle bywa, wszystko co dobre szybko się kończy.</p>



<p>W ciągu 5 dni działań udaje się nabić 80 km oraz 5400 m przewyższenia na nartach, a kamperem około 2850 km. Wracamy bogatsi o nowe doświadczenia i z planem na kolejne wspólne działania, może znowu kamperem, który zapewnia tak ważną mobilność i uniezależnia od rezerwacji kwater, w tych dziwnych, pandemicznych czasach. Zobaczymy gdzie nas tym razem poniesie, ale obiecujemy, że podzielimy się wrażeniami.</p>



<p></p>
</div><p>Artykuł <a href="https://snw.kw.krakow.pl/jak-nie-dojechalismy-do-rumunii-czyli-kamperem-na-tury-w-czasie-pandemii/">Jak nie dojechaliśmy do Rumunii, czyli kamperem, na tury w czasie pandemii</a> pochodzi z serwisu <a href="https://snw.kw.krakow.pl">SNW</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://snw.kw.krakow.pl/jak-nie-dojechalismy-do-rumunii-czyli-kamperem-na-tury-w-czasie-pandemii/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
